domyślenia do myślenia. 535.




niedziela, 24 kwietnia 2016
już jakiś czas temu zagłębiłam się w mury starej biblioteki, która gmachem przypomina enigmatyczną szafę na książki. nawet tamtejsi ludzie są tak tajemniczy i dziwacznie starzy jak regały i książki. zawsze w tym samym miejscu, w kolorach szarozakurzonych, o zapachu stęchłego, zbutwiałego drzewa. wyprawa tam, to prawdziwa empiria. gargantuiczne jest zderzenie z ogromem liter, grzbietów, okładek, tekstu, aż w końcu myśli. jak znaleźć przedmiot całej tej sprawy?
nie mam na to jednoznacznej odpowiedzi.
wypożyczasz
czytasz
oddajesz
i albo masz albo nie masz.

ja mam. kilka myśli, wierszy, gier, (właściwie nazwa dowolna) pana o nazwisku Świetlicki. nie znam genezy, nie znam Pana również. znam twórczość i odnoszę ją do swoich doświadczeń. ważne, że trafia i daje inspirację.







właśnie tak. moment wspaniały i oddech z braku tchu.
tom o nazwie dość treściwej "Marcin Świetlicki Wiersze" wydawnictwo EMG.

535 oddechów mniej lub bardziej głębokich.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

une idée de merde

Obsługiwane przez usługę Blogger.

my instagram

@melancoliexx http://www.instagram.com/melancoliexx/

Copyright © 2015 • melancoliexx
Blogger Templates