pusto stany




środa, 5 kwietnia 2017
Uczucia są jak mozaika. Małe, drobne i różnorodne elementy, które jakimś cudem, da się ułożyć w całość, tworząc niepowtarzalne dzieło.

U c z u c i e
1. «synteza wszystkich stanów emocjonalnych, stanowiąca główną motywację ludzkiego postępowania, zwykle przeciwstawiana logice i rozsądkowi»
2. «stan psychiczny odzwierciedlający stosunek do zdarzeń, do innych ludzi, otaczającego świata i siebie samego»
3. «miłość, sympatia, przyjaźń, namiętność do kogoś»
4. «doznanie fizyczne»

Całkiem mądre to definicje. Wszystko się zgadza, niby takie proste i oczywiste. Na pewno?

Podobno emocje to pierwotny sposób reagowania na rzeczywistość. Są częścią każdego osobnika ludzkiego . Ich siedliskiem są stare, bazowe obszary mózgu, tzw. ciało migdałowate (muszę przyznać, brzmi ładnie). Są podłożem uczuć, stanowią o naszej indywidualności. Dzięki nim możemy budować relacje z innymi ludźmi, tworzyć wspólnoty, walczyć.

Wygląda na to, że człowiek cały składa się z emocji. Podążając za powyższą definicją, nie można wykluczyć również składu fizycznego... „ciało migdałowate”, a może nawet hormony i inne bodźce. To nie jest tylko kwestia"duszy" "wewnętrznego ja" i wybujałych zastanowień o "egzystencji"..

Emocje i uczucia to codzienność i niezwykłość w codzienności zarazem. Czy istnieje człowiek który nie odczuwa? Nazwę tego człowieka p u s t o s t a n e m, ponieważ tak mi się przyśniło.

Problemem pustostanu nie jest brak odczuwania, lecz brak samoświadomości, pracy nad rozwijaniem tzw. inteligencji emocjonalnej (brzmi trochę zbyt mądrze, więc może odpuszczę). Lekceważąc  siłę emocji, starając nad nimi zapanować, zdusić je, albo wyprzeć, człowiek ten doprowadza do paradoksalnego rezultatu – pozwala im nad sobą rządzić. A ponieważ z natury pustostanu wynika, że tego nie lubi -  jeszcze bardziej stara się je opanować i powstrzymać. I tak właśnie nakręca się spirala niemożności. Powstrzymywanie, spychanie, ukrywanie, staje się lekarstwem gorszym niż choroba. Taka spirala paradoksu doprowadza do… pozoru. Pozoru obojętności na otaczającą rzeczywistość… choć dla mnie obojętność to również uczucie. Bo czy jeśli człowiek „pustostan” czuje, że nie ma w sobie emocji, to już nie jest jakaś emocja? Każdy z nas skrywa w sobie mnóstwo rzeczy, emocji, uczuć, przemyśleń, którymi albo chce podzielić się z otaczającą rzeczywistością, pozwala komuś odkryć tajemnicę siebie albo zatrzymuje ją dla siebie, co również wcale nie jest takie złe, jeśli tylko potrafi sobie z tym poradzić i czuje, że tak będzie lepiej.  

Chyba pierwszy raz w życiu odpowiem na zadane pytanie. To już jest emocja. I taki człowiek nie istnieje.
Nieodczuwanie jest być może formą obrony. Człowiek, który myśli, że nic nie czuje tak naprawdę odczuwa najbardziej. A najwięcej w tym jest strachu, przed samym sobą (niestety). Najłatwiej jest uciec i schować się. Najtrudniej jest zawalczyć…..  ale nikt nie mówi, że trzeba to robić w pojedynkę. „Wystawiać krzywe emocje na widok”… krzywe, ale zawsze. Największą zbrodnią jest odrzucenie kogoś, kto chce towarzyszyć nam w samonaprawie, kogoś kto widzi w nas więcej niż my sami jesteśmy w stanie dostrzec - z powodu własnej słabości... 

frustracja nienawiść irytacja wściekłość wkurzenie desperacja wstyd poczucie winy zakłopotanie zdziwienie wstręt tęsknota czułość ulga beztroska spełnienie docenienie akceptacja miłość ufność niepewność ...

Nie da się nie umieć ich nazwać. Nie da się ich nie znać. Nie da się ich nie chcieć poznawać. Każda piosenka wybrzmiewa o emocjach. Każdy wiersz mówi o uczuciach. Każdy obraz prezentuje emocje. Każda rozmowa opiera się na uczuciach i odczuciach. Każda chwila to inny stan. Nawet pustostan nosi w sobie  s t a n.
Wszyscy jesteśmy jak pustostany, które czasami wymagają renowacji, a zniszczenia i skazy da się naprawić, jeśli tylko poszukamy odpowiednich narzędzi…. i zaczniemy, zanim z pustostanu zostaną samotne ruiny.




Gdybym chciała umieścić tutaj dzisiaj wszystkie cytaty, wszystkie piosenki, utwory, dzieła,  wszystkie mądrzejsze niż moje własne słowa z książek… prawdopodobnie musiałabym mieć moc do zaginania czasoprzestrzeni. Takowej nie posiadam.


0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

une idée de merde

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

my instagram

@melancoliexx http://www.instagram.com/melancoliexx/

Copyright © 2015 • melancoliexx
Blogger Templates