Uczucia
są jak mozaika. Małe, drobne i różnorodne elementy, które jakimś cudem, da się
ułożyć w całość, tworząc niepowtarzalne dzieło.
U
c z u c i e
1.
«synteza wszystkich stanów emocjonalnych, stanowiąca główną motywację ludzkiego
postępowania, zwykle przeciwstawiana logice i rozsądkowi»
2.
«stan psychiczny odzwierciedlający stosunek do zdarzeń, do innych ludzi,
otaczającego świata i siebie samego»
3.
«miłość, sympatia, przyjaźń, namiętność do kogoś»
4.
«doznanie fizyczne»
Całkiem
mądre to definicje. Wszystko się zgadza, niby takie proste i oczywiste. Na
pewno?
Podobno
emocje to pierwotny sposób reagowania na rzeczywistość. Są częścią każdego
osobnika ludzkiego . Ich siedliskiem są stare, bazowe obszary mózgu, tzw. ciało
migdałowate (muszę przyznać, brzmi ładnie). Są podłożem uczuć, stanowią o
naszej indywidualności. Dzięki nim możemy budować relacje z innymi ludźmi,
tworzyć wspólnoty, walczyć.
Wygląda
na to, że człowiek cały składa się z emocji. Podążając za powyższą definicją,
nie można wykluczyć również składu fizycznego... „ciało migdałowate”, a może
nawet hormony i inne bodźce. To nie jest tylko kwestia"duszy" "wewnętrznego ja" i wybujałych zastanowień o "egzystencji"..
Emocje
i uczucia to codzienność i niezwykłość w codzienności zarazem. Czy istnieje
człowiek który nie odczuwa? Nazwę tego człowieka p u s t o s t a n e m, ponieważ tak mi się przyśniło.
Problemem
pustostanu nie jest brak odczuwania, lecz brak samoświadomości, pracy nad
rozwijaniem tzw. inteligencji emocjonalnej (brzmi trochę zbyt mądrze, więc może
odpuszczę). Lekceważąc siłę emocji,
starając nad nimi zapanować, zdusić je, albo wyprzeć, człowiek ten doprowadza
do paradoksalnego rezultatu – pozwala im nad sobą rządzić. A ponieważ z natury pustostanu wynika, że tego nie lubi -
jeszcze bardziej stara się je opanować i powstrzymać. I tak właśnie
nakręca się spirala niemożności. Powstrzymywanie, spychanie, ukrywanie, staje
się lekarstwem gorszym niż choroba. Taka spirala paradoksu doprowadza do…
pozoru. Pozoru obojętności na otaczającą rzeczywistość… choć dla mnie
obojętność to również uczucie. Bo czy jeśli człowiek „pustostan” czuje, że nie
ma w sobie emocji, to już nie jest jakaś emocja? Każdy z nas skrywa w sobie
mnóstwo rzeczy, emocji, uczuć, przemyśleń, którymi albo chce podzielić się z otaczającą rzeczywistością, pozwala komuś odkryć tajemnicę siebie albo zatrzymuje ją dla siebie,
co również wcale nie jest takie złe, jeśli tylko potrafi sobie z tym poradzić i
czuje, że tak będzie lepiej.
Chyba
pierwszy raz w życiu odpowiem na zadane pytanie. To już jest emocja. I taki
człowiek nie istnieje.
Nieodczuwanie
jest być może formą obrony. Człowiek, który myśli, że nic nie czuje tak
naprawdę odczuwa najbardziej. A najwięcej w tym jest strachu, przed samym sobą
(niestety). Najłatwiej jest uciec i schować się. Najtrudniej jest
zawalczyć….. ale nikt nie mówi, że
trzeba to robić w pojedynkę. „Wystawiać
krzywe emocje na widok”… krzywe, ale zawsze. Największą zbrodnią jest
odrzucenie kogoś, kto chce towarzyszyć nam w samonaprawie, kogoś kto widzi w nas
więcej niż my sami jesteśmy w stanie dostrzec - z powodu własnej słabości...
frustracja
nienawiść irytacja wściekłość wkurzenie desperacja wstyd poczucie winy
zakłopotanie zdziwienie wstręt tęsknota czułość ulga beztroska spełnienie
docenienie akceptacja miłość ufność niepewność ...
Nie
da się nie umieć ich nazwać. Nie da się ich nie znać. Nie da się ich nie chcieć
poznawać. Każda piosenka wybrzmiewa o emocjach. Każdy wiersz mówi o uczuciach.
Każdy obraz prezentuje emocje. Każda rozmowa opiera się na uczuciach i
odczuciach. Każda chwila to inny stan. Nawet pustostan nosi w sobie s t a n.
Wszyscy jesteśmy jak pustostany, które
czasami wymagają renowacji, a zniszczenia i skazy da się naprawić, jeśli tylko
poszukamy odpowiednich narzędzi…. i zaczniemy, zanim z pustostanu zostaną
samotne ruiny.
Gdybym
chciała umieścić tutaj dzisiaj wszystkie cytaty, wszystkie piosenki, utwory,
dzieła, wszystkie mądrzejsze niż moje
własne słowa z książek… prawdopodobnie musiałabym mieć moc do zaginania
czasoprzestrzeni. Takowej nie posiadam.

0 komentarze:
Prześlij komentarz